Partners in crime, o tym jak ważne jest towarzystwo

Idę dzisiaj ponownie na Star Trek Beyond, wreszcie z Mężem i strasznie się cieszę. Nie dlatego, że pierwszy seans był do kitu (był super i byłam na nim z ludźmi, z którymi lubię oglądać filmy. A z dwójką wypiłam już amforę wina roman style, więc w ogóle), ale boleśnie brakowało mi na nim jednej rzeczy. Towarzystwa Męża, mojego zwyczajowego partnera w zbrodni.

jars1
Wpis ilustrują zdjęcia ładnych, letnich słoików, bo czemu nie?

Read more

Asystent czarodziejki

Tak zupełnie na wszelki wypadek zaznaczę, że Autorkę poniekąd znam. I że brałam udział w tym samym NaNoWriMo, podczas którego powstawał Asystent. Nie wpłynęło to chyba na moją ocenę, ale na intensywność wyczekiwania, jak najbardziej.

bretagne3
Szukałam smoków albo magii, ale nie znalazłam nic ciekawego. No więc są meduzy, które kojarzą mi się z kosmologią w powieści.

Read more