• oglądanie

    O tym, że pisanie fanfików do znanego dzieła nie jest dobrym pomysłem

    „Szefie, ale jeśli mamy uwierzyć, że Eryk naprawdę jest dobrym wyborem, to może jego źródłem utrzymania nie powinna być prostytucja innej postaci?”- nie powiedział nikt do Andrew Lloyda Webbera, dokładając w ten sposób kamyczek do tego, jak złe jest Love never dies. Jeśli nie wiecie, to w ten weekend (między 24.04 20:00 a 26.04. 20:00) można na kanale Show must go on! można obejrzeć w całości musical Love never dies, sequel Upiora w operze. Który to sequel jest dużo słabszy od Upiora. Nie muzycznie. Nie inscenizacyjnie. Ale na poziomie historii. Dalej czekają spoilery i dość luźne przemyślenia. Historia nie trzyma się kupy, ale nie w ten uroczy musicalowy sposób, tylko…

  • czytanie

    O miesiącu pełnym czytelniczych rozczarowań

    Byłam przekonana, że w związku z sytuacją na świecie czytanie w marcu szło mi bardzo kiepsko. A okazuje się, że przeczytałam sześć książek, czyli tyle co zwykle. Jedna z nich trafiła do kategorii wielkich rozczarowań, o jednej nie wiem co myśleć, dwie nie spełniły pokładanych w nich nadziei, a dwie były przyjemną lekturą, która pozwoliła mi odpocząć. Zacznijmy od tych przyjemnych. Przesłuchałam audiobooka Takeover Anna Zabo (którzy są osobą niebinarną i używają zaimka they, którego nie umiem oddać po polsku). I jeśli ktoś ma ochoty na współczesny romans m/m, który w dodatku nieźle sobie radzi z wątkami BDSM, to polecam. Drugim audiobookiem było The soldier’s scoundrel Cat Sebastian, też romans…