czytanie

O tym, że czasami z dołka czytelniczego wychodzi się niespodziewanie

Gdzieś tak od początku kwietnia wpadłam w dołek czytelniczy. Nic niezwykłego, biorąc pod uwagę sytuację wokół, i podobno wiele osób cierpi też cierpi na tę przypadłość. No więc nie przejmowałam się za bardzo, chociaż bolało mnie, że w kwietniu przeczytałam tylko trzy książki (z czego jedną odsłuchałam grając w Assassin’s Creed Unity). Czy brakowało mi czytania? Bardzo. Ale uznałam, że nie ma co się zmuszać.

Wczoraj zarwałam noc czytając Slippery creatures KJ Charles. I było to naprawdę fajne uczucie. No, może poranne zaspanie i nagłe ataki ziewania nie były super, ale było warto! Być może po prostu wreszcie udało mi się odstresować na tyle, że znowu mogę się skupić na lekturze. Ale to, że Slippery creatures jest świetną powieścią na pewno pomogło.

Slippery creatures to historyczny romans napisany w duchu pulp fiction z początku wieku. Czego tu nie ma! Tajemnicze zagrożenie, zagadka do rozwiązania, intrygujący bohaterowie, pościgi, zasadzki, zakazane uczucia! Bohaterowie, których jednocześnie chcesz przytulić i opierniczyć od góry do dołu, bo są swoimi najgorszymi wrogami. Podoba mi się sposób w jaki Autorka opisuje miejsce i czas akcji i jak za ich pomocą podkreśla różnice między bohaterami. W sroczej serii jeden z bohaterów jako bogaty arystokrata posiada wannę i bojler do grzania wody, inny musi się zadowolić miednicą i dzbankiem. W Slippery creatures antykwariat głównego bohatera ma nadal wygódkę z tyłu, ale jedna z postaci drugoplanowych korzysta z dobrodziejstw kanalizacji.

Lubię też silny, ale nienachalny komentarz społeczny w jej powieściach. Bohaterowie mają swoje poglądy i racje, bronią ich i spierają się, ale to nigdy nie brzmi jak kazanie. Czy odhaczania punktów z listy.

Zawsze jestem pod wrażeniem jak KJ Charles pisze swoich bohaterów. Bo są łatwi do polubienia nawet jeśli nie mają najłatwiejszych charakterów. I dotyczy to właściwie każdego, może poza złoczyńcami. Ale ci złoczyńcy najczęściej są bardzo zwyczajni (co nie znaczy, że nie są przerażający! Ale nikt tu nie podkręca wąsa i nie śmieje się złowrogo, motywacje też najczęściej mają bardzo przyziemne).

KJ Charles nie wydaje po polsku, ale jeśli lubicie awanturnicze powieści historyczne z silnym wątkiem romansowym (i naprawdę dobrze napisanymi scenami erotycznymi!), to warto po nią sięgnąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *