czytanie

O tym, że czasami audiobooki ratują czytelniczy honor

Maj okazał się odrobinę lepszym miesiącem czytelniczym. Wygrzebałam się trochę z dołka, przeczytałam dwie dobre książki i wysłuchałam trzech zabawnych. O jednej dobrej książce już pisałam (TU!), o drugiej opowiem Wam jeszcze w tym tygodniu, zostały do omówienia tylko te zabawne.

Wysłuchałam na Storytel pierwszych trzech powieści z serii Róża Krull na tropie Alka Rogozińskiego. W zamierzeniu są to humorystyczne kryminały w stylu Joanny Chmielewskiej (swoją drogą, czy ktoś u nas pisze kryminały nie w stylu Joanny?), takie w sam raz do pociągu czy na plażę. Duch Chmielewskiej unosi się nad serią do tego stopnia, że trzydziestopięcioletnia Róża mówi jak powieściowa Joanna, co było dziwne i wybijało mnie ze świata powieści.

Przyznaję, że gdybym czytała a nie słuchała, pewnie porzuciłabym serię przy pierwszym tomie. Seria nie sprawdza się ani jako kryminał (poza pierwszym tomem rozwiązanie zagadki pojawia się jak królik z kapelusza), ani powieść obyczajowa, a bohaterowie są strasznie stereotypowi i niesympatyczni. I tak, trochę mnie śmieszy powieść, w której każda bohaterka jest dość obsesyjnie swoim wyglądem, wagą i wiekiem i wszystkim się straszliwie podoba ten sam policjant, ale humoru mi nie poprawiła.

Audiobook sprawił, że powieści wchodziły łatwo i przyjemnie. Paulina Holtz jest super lektorką, nawet Róża w jej wykonaniu była prawie że znośna.

Jednak trzeba przyznać Autorowi, że bierze się za odważne tematy, naturalnie wprowadza postać LGBT+ i nie boi się satyrycznie opisywać prawdziwych postaci. Więc to nie jest tak, że należy mu się tylko złota gwiazdka za udział, ale przydałaby się solidna redakcja (pierwsza część, najlepsza z całej serii, chyba taką miała. Kolejne raczej nie.).

Po kolejne powieści może sięgnę, akurat lekkie kryminały dobrze mi się teraz czyta, ale tylko w formie audio. A z tego co widzę, pozostałe książki Alka Rogozińskiego czytają już inni lektorzy, więc nie wiem jak to będzie.

A jak Wam idzie czytanie w czasie pandemii? Przeczytaliście w maju coś naprawdę dobrego? Macie ulubioną serię humorystycznych kryminałów (one jakoś rzadko występują solo)?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *