czytanie

O panice półrocznej, czyli Mid-Year Freak Out Tag

Miałam zamiar napisać dużo mądrych wpisów odnośnie obecnej sytuacji na świecie, ale przez cały czerwiec nie znajdowałam słów. Za dużo emocji.

No więc żeby się wygrzebać z tego stanu, zanim znowu przejdzie w stan stały, postanowiłam zrobić tag. Bo to zawsze dobre na rozruszanie blogowych mięśni. A że mamy już połowę roku, ten wydaje się najbardziej odpowiedni. Znalazłam go u Merphy Napier.

Najlepsza książka, jaką przeczytaliście w tym roku? No i to jest najtrudniejsze pytanie tego tagu. Ex aequo Szkoła wyprzedzania JK Radosz i Slippery creatures KJ Charles.

Najlepsza kontynuacja serii, którą przeczytaliście do tej pory? W 2020 raczej zaczynałam niż kontynuowałam serie, ale z wszystkich przeczytanych kontynuacji najlepszy był Płacz Marty Kisiel.

Nowość, którą bardzo chcielibyście przeczytać. Aliette de Bodard Of Dragons, Feasts and Murders. Ma się ukazać siódmego lipca i nie mogę się doczekać!

Najbardziej wyczekiwana nowość drugiej połowy 2020. V.E Schwab The invisible life of Addie LaRue wychodzi szóstego października. Już coraz bliżej, ale jeszcze tak daleko!

Największe czytelnicze rozczarowanie. W 2020 przeczytałam wiele książek, które mnie jakoś rozczarowały, ale najmocniej The Dark Side of the Road Simona R Greena. Zapowiadało się cudownie, a wyszedł bardzo przeciętny survival horror.

Największa czytelnicza niespodzianka. You Should See Me in a Crown Leah Johnson. Myślałam, że młodzieżowe obyczajówki już mi się przejadły, ale nic podobnego.

Ulubiony/a nowy/a autor/ka (debiut lub nie). I to jest trudne pytanie, bo czytałam w większości znanych mi autorów. Ale chyba Anna Zabo, które pokazuje, że można napisać dobre sceny erotyczne.

Nowa ulubiona postać (i nowa sympatia). Brak, póki co. Może w drugiej połowie 2020 będzie lepiej.

Wyciskacz łez. You Should See Me in a Crown Leah Johnson. Ale to były łzy radości. Tak się kończy czytanie szczęśliwego zakończenia w połowie kiepskiego miesiąca.

Książka- uszczęśliwiacz. Slippery creatures KJ Charles. Spełnił wszystkie moje nadzieje, co ja mówię, przewyższyła je!

Najpiękniejsza książka, jaką kupiliście lub dostaliście w tym roku. Płacz Marty Kisiel ma najpiękniejszą okładkę jaką w tym roku trzymałam w rękach!

Książka, którą musicie przeczytać do końca roku. (zakładam, że już wydanych). Zakon drzewa pomarańczy Samanthy Shannon na pewno. Czeka na mnie od grudnia i w końcu muszę się za niego zabrać. Więcej planów nie mam, bo w 2020 planowanie się u mnie nie sprawdza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *