• pisanie

    O tym, że nie taka redakcja straszna jak ją malują

    Redakcja tekstu literackiego to coś, czym straszy się nieopierzonych pisarzy na całym świecie. Wydawnictwo przyjmuje Wasze wypieszczone dzieło, a potem oddaje je redakcji do poprawienia. Która to redakcja zażąda absolutnej zmiany fabuły, stylu, zmusi do używania feminatywów i w ogóle ze Sklepów cynamonowych zrobi Seks w wielkim mieście. Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że to bujda na resorach. Kiedy GW Alpaka przyjęła moje opowiadanie byłam wniebowzięta. Kiedy dostałam maila z redakcją opowiadania, czułam się jak podczas sprawdzania wyników egzaminu. I przez kilka dni była sparaliżowana przeświadczeniem, że pewnie cały tekst jest na czerwono, wszystko źle i  w ogóle pała. Ale kiedy w końcu go otworzyłam (jestem w końcu dorosła i…