• czytanie

    O tym, że czasami z dołka czytelniczego wychodzi się niespodziewanie

    Gdzieś tak od początku kwietnia wpadłam w dołek czytelniczy. Nic niezwykłego, biorąc pod uwagę sytuację wokół, i podobno wiele osób cierpi też cierpi na tę przypadłość. No więc nie przejmowałam się za bardzo, chociaż bolało mnie, że w kwietniu przeczytałam tylko trzy książki (z czego jedną odsłuchałam grając w Assassin’s Creed Unity). Czy brakowało mi czytania? Bardzo. Ale uznałam, że nie ma co się zmuszać. Wczoraj zarwałam noc czytając Slippery creatures KJ Charles. I było to naprawdę fajne uczucie. No, może poranne zaspanie i nagłe ataki ziewania nie były super, ale było warto! Być może po prostu wreszcie udało mi się odstresować na tyle, że znowu mogę się skupić na…

  • oglądanie

    O tym, że pisanie fanfików do znanego dzieła nie jest dobrym pomysłem

    „Szefie, ale jeśli mamy uwierzyć, że Eryk naprawdę jest dobrym wyborem, to może jego źródłem utrzymania nie powinna być prostytucja innej postaci?”- nie powiedział nikt do Andrew Lloyda Webbera, dokładając w ten sposób kamyczek do tego, jak złe jest Love never dies. Jeśli nie wiecie, to w ten weekend (między 24.04 20:00 a 26.04. 20:00) można na kanale Show must go on! można obejrzeć w całości musical Love never dies, sequel Upiora w operze. Który to sequel jest dużo słabszy od Upiora. Nie muzycznie. Nie inscenizacyjnie. Ale na poziomie historii. Dalej czekają spoilery i dość luźne przemyślenia. Historia nie trzyma się kupy, ale nie w ten uroczy musicalowy sposób, tylko…