• czytanie

    Za dużo grzybów w barszczu

    No więc nie wiem co zrobić z tą książką. Mimo tego, że wydawca i liczne w treści odwołania do Agathy Christie i Morderstw w Midsomer sugerują, że to cozy mystery, Martwy sezon Anety Jadowskiej nie pasuje do tego gatunku. Jest czymś wpół drogi między nim a skandynawskimi kryminałami społecznymi, z mocnym skrętem w stronę powieści obyczajowych. Niestety, te trzy połówki nie kleją się w satysfakcjonującą całość. Na początek, Martwy sezon jest wręcz cudownie wciągający i świetnie się czyta. Gawędziarski styl Autorki (po tylu książkach ciężko uznać to za przegadanie) czasami mnie nużył, tak jak powtórzenia, ale połknęłam książkę w niecałą dobę. Mamy tu wątek kryminalny, romansowy i obyczajowy. Brakuje motywu…