Czarna książka

Macie czasem tak, że kompletnie oczaruje Was książka, która nie powinna tego zrobić? Bo tematyka, autor czy wydanie zupełnie nie odpowiadają Waszym czytelniczym zainteresowaniom. Czarna książka Joanny Krystyny Radosz to dla mnie taka właśnie książka. Bo o sporcie, a ja za prozą sportową nie przepadam, a na żużlu się nie znam wcale. A przeczytałam całość w dwadzieścia cztery godziny, właściwie jednym tchem.

photo-1435244837924-21c508f9db25
Książkę otrzymałam od Autorki w zamian za uczciwą recenzję. Ani to, ani partia CAH rozegrana na toruńskim rynku nie wpłynęły na moją ocenę.

Czarna książka to zbiór opowiadań, powiązanych ze sobą bohaterami i żużlem właśnie. Ale spokojnie, nie trzeba książki czytać z encyklopedią sportów motorowych pod ręką, sport jest tu tłem do opowieści o pasji, dojrzewaniu radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami, a nawet zbrodni. A jeśli pojawia się fachowe słownictwo to łatwo można się domyślić o co chodzi.

Zaskoczyła mnie nieco tematyka opowiadań. Spodziewałam się bardziej historii o drodze na szczyt, ale wygrana w zawodach właściwie nigdy nie jest tematem samym w sobie. Zadziwiająco często bohaterowie muszą mierzyć się ze stratą- odchodzącym partnerem, umierającym rodzicem- albo z odpowiedzialnością za własne czyny. Przy tym Autorka pisze tak, że książka właściwie czyta się sama.

Bohaterowie są bardzo różnorodni i bardzo sympatyczni, łatwo znaleźć kogoś, komu chce się kibicować. Podobało mi się, że Autorka opisuje nie tylko dzielnych mężczyzn na ich lśniących maszynach, ale też działaczy klubowych. Jest całkiem dużo bohaterek i nie są one tłem, a pełnoprawnymi postaciami. Chyba najbardziej polubiłam Kari, za jej upór i marzenia, a także za to że jest nastolatka i to widać. Artiom jest dla niej groźną konkurencją. A co najważniejsze, wszyscy oni są bardzo ludzcy i skomplikowani.

s_001j
Okładka książki to chyba jej najsłabszy element. Ale jak wiadomo, nie po tym powinno się ją oceniać.

Opowiadania powstawały na przestrzeni kilku lat i to trochę widać. Żadne nie odstaje, ale w tych nowszych czuć, że Autorka czuje się pewniej i swobodniej z tematyką i bohaterami. Co dobrze wróży na przyszłość.  

Redakcja stoi na tak wysokim poziomie, że trochę w nią nie wierzę. W całym zbiorze namierzyłam jedną literówkę. Żadnych błędów ortograficznych, niepotrzebnych powtórzeń czy kalek językowych. W selfpubie udało się osiągnąć coś, czego często nie dają rady zrobić tradycyjne wydawnictwa. Widać, że Autorka włożyła dużo serca i wysiłku by jej książka była najlepszą wersją siebie.  Z oczywistych przyczyn nie jestem w stanie ocenić realizmu, ale zbiór został objęty patronatem Tygodnika żużlowego oraz portalu Po kredzie.pl.

Podsumowując, polecam  jeśli szukacie zbioru dobrych opowiadań albo chcielibyście spróbować czegoś innego. Czarna książka oferuje masę dobrej zabawy oraz nową na naszym rynku tematykę (chociaż mogę się mylić. Ale wujek Google nie był w stanie znaleźć mi żużlowej beletrystyki po polsku, a ja mu ufam). Jeśli jesteście zainteresowani, ebook jest w tym momencie w promocji za darmo KLIK .

Dane techniczne:
Autorka: Joanna Krystyna Radosz
Tytuł: Czarna książka
Format: ebook

  • Cranberry

    O, no proszę! Brzmi super, bo ja też myślalam, że to kompletnie nie temat dla mnie