Jeśli jeszcze nie wiecie, bo może zajmujecie się liczeniem pingwinów na Antarktydzie albo zasnęliście smacznie pod jakimś kamieniem, Netflix zapowiedział, że zrobi serial o Wiedźminie. Na podstawie opowiadań. Jako że na razie nic więcej nie wiadomo, pozwalam sobie na radosną ekscytację, obawy będę miała później.

Pewnie ktoś niedługo napisze analizę jak to gry wpływają na recepcję dzieł kultury z mniej znanych obszarów globu przez mainstream, ale ja nie o tym. No bo, jak słusznie zauważyła Marta, skoro Wiedźmin, to czemu nie inne polskie powieści? Trochę pofantazjowałam co chciałabym zobaczyć zekranizowane. Z konieczności i z powodu osobistych upodobań, listę ograniczyłam do fantastyki.

  1. Marta Kisiel zarówno Dożywocie jak i Nomen Omen. Bo to aż się prosi o ekranizację. Mamy niesztampowych bohaterów z niecodziennymi problemami, wartką akcję, ciekawą tajemnicę. A Nomen Omen zrealizowany jako mroczny serial a la skandynawskie mógłby być strasznie fajny.
  2. Marta Krajewska Idź i czekaj mrozów. Do tej pory nie było serialu fantasy dziejącego się tak bardzo na uboczu, gdzie głównym problemem bohaterów nie jest smok ani walka o władzę, tylko sianokosy. No i słowiańskie klimaty.
  3. Ewa Białołęcka Wiedźma.com.pl. To jest naprawdę dobra powieść obyczajowa, a do tego bardzo fajnie napisana fantastyka. I dzieje się w małym miasteczku, a wszyscy kochamy angielskie kryminały dziejące się w takich miejscach.
  4. Andrzej Sapkowski Trylogia husycka. Bo to wyjątkowa dobra i sprawnie napisana trylogia historyczna z elementami fantastycznymi. Zrealizowane w stylu Gry o tron miałoby należny rozmach.
  5. Jakub Ćwiek seria o Kłamcy. Z zastrzeżeniem, że nie wszystko. Ja bym zakończyła na finale wątku Sygin. Ewentualnie można pociągnąć do końca, ale zmieniając wątki z trzeciego tomu.
  6. Anna Brzezińska Wody głębokie jak niebo. To są doskonałe opowiadania i bardzo chciałabym, żeby więcej ludzi się nimi zachwyciło. A nic tak nie pomaga jak ekranizacja.
  7. Anna Kańtoch Przedksiężycowi. Albo może Światy Dantego jako serial-antologia. Powód podobny jak przy poprzedniej pisarce. Do tego, wizja świata w Przedksiężycowych jest bardzo oryginalna i myślę, że mogłaby się spodobać ludziom szukającym ambitnego sf.
  8. Aneta Jadowska seria o Dorze Wilk. I przez chwilę myślałam, że należałoby tu też wprowadzić zmiany, ale potem pomyślałam, że pozostawienie relacji bohaterów w konwencji komedii romantycznej, może zadziałać.

Honorowa wzmianka:

Lektury szkolne sfilmowane albo niesztampowo (steampukowa Lalka, Janko Muzykant jako skrzypek-asasyn, Granica jako film noir) albo porządnie i z rozmachem (Sienkiewiczowa trylogia w formie miniserii).

Jestem pewna, że znalazłabym jeszcze kilka-kilkanaście utworów, które chciałabym zobaczyć jako serial. A Wy, serial na podstawie jakiego dzieła (opowiadanie, powieść, komiks, gra) chcielibyście zobaczyć? I co sądzicie o netflixowej nowinie?

  • Ewa Serenity Iwaniec

    Dla mnie jest jedna odpowiedź, co musi zostać zekranizowane – Meekhan <3 Ale najpierw Robert niech go skończy wydawać, żeby serial nie prześcignął książek. I koniecznie na ekranie chciałabym zobaczyć którąś z książek Krzyśka Piskorskiego, "Cienioryt" mógłby być bardzo interesujący.

    • Meekhanu nie czytałam (jeszcze), ale wierzę na słowo. Podobnie z Piskorskim.
      Tak się zastanawiam, czy z serii Gołkowskiego o Stalowych Szczurach nie dałoby się zrobić fajnego serialu wojenno-horrowego. Chociaż nawiązania do popkultury mogą stanowić problem (w pierwszym tomie są nawiązania do machin wojennych z Gwiezdnych Wojen).

  • No, Nomen Omen z tą całą toksyczną rodzinką to tylko na skandynawski kryminał się nadaje..
    „Idź i czekaj mrozów” faktycznie świetnie nadawałoby się na serial. Aż dziwne, że o tym nie pomyślałam…
    Acz co do ekranizacji „Wód głębokich jak niebo” to nie jestem pewna, czy jakakolwiek ekranizacja byłaby w stanie oddać klimat opowieści…
    W ogóle miałam kiedyś notkę na podobny temat, ( http://kronikaksiazkoholika.blogspot.com/2013/11/zmyslenia-6-10-ekranizacji-ksiazek.html#more ) ale zastanawiam się, czy nie czas na kolejną część.:)

  • Ja bym też obejrzała porządny serial YA fantasy na podstawie „Tkacza Iluzji” <3

    • Fluffy dragons <3 (byle nie polskiej produkcji)

    • O, ja też! To była jedna z książek, które wciągnęły mnie w fantastykę.

      • Wczoraj przeczytałam notkę Moreni (którą zalinkowała niżej) i wysnułam myśl, że „Lustro pana Grymsa” Doroty Terakowskiej możnaby zekranizować a’la „Neverending Story”. Kroniki Drugiego Kręgu Białołęckiej pasowałyby do tego porównania jeszcze lepiej (bo puchaty smok :3 )

  • Patrycja Filipowicz

    „Idź i czekaj mrozów”- TAAAK!!!